Był poranek. Uruhę obudziły pierwsze promienie słońca
wpadające do pokoju
Aoi przewrócił sie na bok smacznie śpiąc.
-wstawaj leniu-szepnął mu na ucho-chyba, że znowu chćesz
poczuć jak to jest być tym na dole-zsuwał z niego kołdrę, jednocześnie go
głaszcząc
- A rób se co chcesz, ja nie wstaje - złapał kadrę i ciągał
się z Uruhą
-na pewno chcesz? Będzie bolało
- Powiedziałem ci coś
-tak? To w takim razie...-werżnął się w Aoia
- Ach - jęknął czując w sobie pulsującą męskość
-teraz mnie czujesz?
- Ach tak, mocniej - sapnął
-mocniej, tak? A masz!-Uruha wprowadził wibrator do jego
tyłka. Dodatkowo smagnął kilkakrotnie Aoia pejczem po plecach
- Ach tak - jęczał podniecony masturbując się
-chciałeś mnie do tego sprowokować?
- Nie - odparł niewinnie
-nie?
- Nie
-kochany jesteś
- Wiem... Ach - doszedł spuszczając się w rękę
Uruha także skończył
Aoi podsunął Uruszce do ust ze swoją spermą. Uruha zlizywał
ja łapczywie nasycając się jej smakiem
-uh!
- chodźmy na śniadanie - Aoi pociągnął go do stołówki. Miał
problemy z siadaniem, ale warto było-jakoś dziśiaj nie chce mi się jeść ale
chodźmy
Po śniadaniu poszli na kolejny szlak. dziewczyna jak i
wychowawca unikali dwóch chłopaków.
Chłopcy szli na końcu. Podziwiali piękno przyrody
- Nie tak śliczne te widoki jak ty - Aoi klepnął Uruhe w
tyłek
-ty jesteś najpiękniejszym dziełem przyrody-pogłaskał go po policzku-ja ci nie dorównuję urodą - Mylisz się - Aoi uśmiechnął się
-nie mylę
Aoi pocałował go czule, nie przejmując się zszokowanym
wzrokiem ludzi dookoła
Uruha odwzajemnił. Z języczkiem. Ludzie się na nich dziwnie
patrzeli
- Zgorszymy dzieci - oderwał się od niego Aoi,kiedy zabrakło
im powietrza
-e tam
Aoi znowu przywarł do jego warg
-chcesz powtórkę tego co było rano?-zapytał kiedy oderwali
się od siebie
- Nie masz przy sobie wibratora
-paluszki też są dobre
- Tym razem to będziesz ty na dole. nie przyzwyczajaj się do
bycia na górze
-dawaj!
Aoi popchnął go w krzaki rozpiął rozporek i zsunał spodnie
razem z bokserkami - Wiesz, co masz robić
-lodzik?-zapytał niewinnie
- Ty naprawdę nie używasz za często tej główki. Tak
-używam-Uru zaczął ostro pieścić jego penisa
- Ach... Nie zauważyłem - przekrzywił głowę, aby lepiej
widzieć jak Uruha bierze go w usta
Uruha zaczął mu walić
- W usta kochanie, w usta
-zmuś mnie do tego, ha!
Złapał go za włosy wpychając brutalnie męskość w usta.
Poruszał jego głową, wsadzajac swoją męskość do końca, nie obchodziło go, że
Uruha się dławi
Śliczny dostał odruchu wymiotnego
Aoi odsunął go od swojej męskość
Uru powstrzymał się od wymiotowania. Wziął go do ust
- Wreszcie jesteś grzeczny - uśmiechnął się kpiąco
-ja? Ja zawsze byłem grzeczny
- To co to było przed chwilą - doszedł w jego usta jęcząc
przeciągle
-nic nie było
- Teraz się postaraj, aby mi stanął
-nie, najpierw muszę dojść!
- Hm... - Aoi podniósł lewą brew do góry
-pomóż mi w tym!
Aoi poruszał ręką w górę i w dół na penisie ssąc jądra.
Uruha wsadził go całego do ust. Miał gdzieś, że Aoi się
dlawi
Aoi poruszał głową, gdy Uruha doszedł połknął nasienie.
Wstał z klęczek. - Mścisz się skarbie? - uśmiechnął się wyzywająco
-tak!
- Nie zadzieraj ze mną - zbliżył się do niego przejeżdżając
językiem po policzku
-bd zadzierać. Zrobimy sobie fotkę?
- A masz aparat?
-mam smartfona
- Więc rób
-to ustaw się. Aoi objął Uruhe w pasie. Zrobili sobie
zdjęcie
- Zadowolony? - Aoi cmoknął go w policzek
-nawet bardzo-Uru się uśmiechnął
Janulka
Dogonili wycieczkie idąc za ręce
-urwijmy się do pokoju-błagał uruha
- Trafimy tam? Rzucałeś okruszki?
-nie ale pamiętam drogę
- Wiec prowadź
-w krzaczki?
- Do pokoju - poczochrał go po włosach
-tam i tak coś porobimy
Uruha zaprowadził ich do motelu w którym mieszkali,
oczywiście musieli sie pytać o droge, bo Sliczny ich zgubił
-masz na coś ochotę?
- Proponujesz coś - Aoi położył się na łóżku kładąc ręce pod
głowę
-może chipsy, zbereźniku?-parsknął
śmiechem
- Może być. Po tobie można wszystkiego sie spodziewać - Aoi
sie zaśmiał
-dobra, to idę oszukać automat
- Idź, idź - Aoi patrzył na tyłek Uruhy dopóki nie zniknął
za zamkniętymi Drzwiami. Na prawdę staje się przy nim zboczony - pomyślał.
Zadzwonił telefon, Saga odebrał - Słucham... Tora ci pomógł?...Świetnie...Takashi ja tylko tak powiedziałem nie wrócę do ciebie...Dobrze
możesz się nie poddawać i dalej się starać to wszystko zależy od ciebie -
rozłączył się 19 sie, 21:55
W tym momencie Śliczny wrócił. Zauważył, że jest coś nie
teges.-takashi dzwonił?
- Nie dzwoniłem do Tory, by się spytać czy zajął się
Takashim
-Chyba przy tobie uzależnię się od sexu-spojrzał na aoia.
- Dlaczego? - zamruczał
-Znów mam na ciebie chrapkę
- Ty zawsze masz - zaśmiał się krótko
-oj chyba nie-namiętnie go pocalował
Aoi oddał pocałunek przyciągając go bliżej, aż Uruha leżał
na nim
-nie, to ty dominuj skarbie
Aoi położył go na łóżku nie przerywając pocałunku. Zdjął z
niego bluzkę i błądził po jego torsie ustami. Ssał sutki, przygryzał je,
gładził opuszkami palców - liżąc wgłębienie w szyj. Uruha jęczał. Chciał ciągle
więcej i więcej. Aoi zszedł niżej z ustami na podbrzusze, drażnił delikatną
skórę ledwie odczuwalnym muskaniem języka i ust. Śliczny sexownie mruczał.
Zaczął się masturbować. Aoi wział w usta czubek męskości, poruszając
głową. Uruha dalej się masturbował
-Ssij mi jaja!
Aoi spełnij rozkaz Ślicznego biorąc je w usta
-A teraz bierz go całego do ust!
Aoi oderwał się i spojrzał w jego oczy - To ja miałem
dominować - wziął męskość Uruhy całą do ust poruszając szybko głową.
-To nie znaczy, że nie mogę ci porozkazywać.- Aoi
wyprostował się i wszedł w swego kochanka
-O tak!
Aoi poruszał sie w nim szybko - Jęcz dziwko!
-Fuck!
- Co?
-Ja chcę więcej skarbie!
Aoi dodał wibrator na przemina wpychał cały wibrator oraz
swą męskość. Uruha doszedł. Aoi zrobił kilka pchnięć i również doszedł. Wyjął
wibratora z odbytu Uruhy, patrząc mu prosto w oczy oblizywał wibrator czyszcząc
go ze swej spermy. Śliczny zrobił mu malinkę na szyi i poszli spać bo było już
późno.
Czytając powyższy tekst, nie bardzo ogarnęłam, jak to penis i wibrator mają się jednocześnie zmieścić w tyłku. To raczej nierealne, nawet w przypadku zabaw sado-maso, chyba, że ktoś ma tyły wielkości bodajże stodoły.
OdpowiedzUsuńBrak mi słów na głębszą wypowiedź co do pozostałych defektów, jednak nie będę owijać w bawełnę.
Błędy niesamowite, zasobność słownictwa raczej znikoma i nie ma co się dziwić, że nikt nie zostawia komentarzy.
Gdybym była na miejscu Aoi'ego i Uruhy, bym się chyba pochlastała.
Wybacz, ale taka prawda.
To nie jest jakiś hejt z mojej strony, tylko pouczenie i kop, by w przyszłości zmotywować się i przed publikacją sprawdzać sens tego, co ma się w zamiarze pokazywać innym.
Pozdro :P
Szkoda, że nie ma w reakcjach 'beznadziejne'.
OdpowiedzUsuń