niedziela, 19 sierpnia 2012

Rozdział V


 - Oj tam - poszedł do łazienki
 Miał tam starannie ukryty sexowny strój policjanta, policyjną pałkę, łańcuch i kajdanki. Przebrał się. Lekko poprawił swoje włosy. Wyszedł z łazienki
- Kontrola pojazdów! - zawołał i popchnął Aoia na łóżko.
Aoi patrzył zdziwiony na swego kochanka w tak erotycznym stroju, leżał grzecznie na łóżku, gdzie został popchnięty.
- Chcesz się pobawić moją pałką? - zapytał zbereźnie
- Pokaż na co cię stać - Aoi uśmiechnął się wyzywająco
- Nie chcesz wiedzieć kotku
- Jestem ciekawy, co tym razem wymyślisz
Uruha wyjął kajdanki i przykuł go do łóżka. Jednocześnie masturbował się.
- Miałeś zadowalać mnie nie siebie - zaśmiał się oblizując usta
Uru położył się na nim. Zaczął całować w usta, szyję i klatę.
Aoi odchylił głowę do tyłu ułatwiając kochankowi dostęp do szyi. Pojękiwał i oddychał w przyśpieszonym tępię, jego klatka falowała nierównomiernie.
Uruha doszedł do najczulszego punktu swojego chłopaka.
Aoi jęknął czując usta kochanka na swym penisie. Zapomniał, że jest przykuty do ramy łóżka i próbował poruszyć rękami, z czego wyszło szarpniecie.
Zaczął go masturbować.
Aoi powstrzymywał się, aby jęki niebyły zbyt głośne. Ściany są cienkie, nie chciałby by ktoś usłyszał.
Przeszli w pozycję 69
- Ssij mi fiuta! - jęknął Uru
Aoi spełnił rozkaz.
- Chcesz bym cię wypieprzył?
- Byś musiał mnie najpierw upić. To ja jestem w tym związku na górze kochanie
- Dzisiaj ja będę! - uwolnił go z kajdan, przewrócił na brzuch i wsunął penisa do tyłka - jęcz!
Aoi jęknął przeciągle czując ból.
- Jęcz!
Aoi jęczał.
- Fuck! - przeciągle jęknął Uruha
Uruha poruszał się szybko, na co Aoi jęczał niezbyt głośno, ale wystarczająco, by jego kochanek się zadowolił.
Uruha spuścił się na pośladki swojego chłopaka, po czym zebrał trochę spermy i dał mu do polizania.
Aoi grzecznie oblizywał pace, czasem biorąc je całe.
- Zadowolony?
- Tak bardzo, że zastanawiam się jak usiądę jutro na śniadaniu - odpowiedział zgryźliwie Aoi
- Oj tam - Śliczny delikatnie się na nim położył, zaczął mierzwić jego włosy
Pocałował go w ucho.
- Oj poczekaj jak tylko wygram w bilarda
- Co się wtedy stanie?
- Poczujesz co to jest być na dole
- Daj mi to teraz poczuć
- Jak zasłużysz to pomyśle - zamyślił się - a skąd właściwie wziąłeś ten strój i kajdanki? - zlustrował go wzrokiem - spodziewałeś się z kimś pieprzyć?
- Prezent od mojej byłej. Zabrałem go, bo wiedziałem, że będzie okazja do ruchania
- Skąd miałeś tą pewność? A tak wogle jestem pierwszym twym facetem?
- Jesteś moim pierwszym i jedynym - czule go ucałował
- Ile twoja była ma lat?
- 20
- Spotykałeś się ze starszą od siebie?
- Tak, ale dorabiała sobie jako prostytutka, więc między mną a ją jest już dawno skończone
- Opowiedz mi jak ja poznałeś - położył głowę na jego torsie słuchając bicia serca Uruhy
- Chodziliśmy razem do klasy, bo ona 2 razy nie zdała
- Opowiedz mi całą historie ze szczegółami - zrobił mu malinkę na szyj
- Wredna suka z niej
- Dawaj historie kochanie - Aoi przygryzł wrażliwą skórę na szyj
- Miałem wtedy 15 lat, ona 17. Na początku spotykaliśmy się tylko jako przyjaciele, dopiero po paru miesiącach jako para.  Ale odkryłem ją. Miała własną stronę internetową na której oferowała sex. Wtedy z nią zerwałem. Nasz związek nie wytrwał nawet roku.
- Pieprzyłeś się z nią? - splótł jego palce ze swoimi
- Na swoje nieszczęście tak. Chciałem zrobić to po raz pierwszy z kimś kto będzie mi całkowicie oddany, ale wyszło jak wyszło-spojrzał w twarz Aoia, szukając na niej jakichkolwiek emocji czy uczuć.
Aoi uśmiechnął się lekko całując go w kącik ust. Rozbrzmiał jego telefon spojrzał na niego i zastanawiał się czy odebrać.
- Takashi Sakamoto?
- Pewnie tak, nikt inny by się za mną nie stęsknił
- Zmień numer
- Może chce coś ważnego - zbliżył się do telefonu, nie podnosząc go jednak
- Daj sobie z nim spokój. Widzę, że ci się naprzykrza
- Odbiorę - spojrzał na Uru, jakby czekając na jego zgodę
- Daj, ja z nim pogadam - Uru wziął telefon - Takashi Sakamoto?...Nie, Aoi jest ze mną w związku i nie zamierza być z tobą...jego też wyrzucili z domu i sobie poradził...chcesz to dam ci namiary do mojego kumpla, on ma mieszkanie do wynajęcia...tak? Dać numer? 778325132...tak. A teraz zrozum, że Aoi jest ze mną szczęśliwy. Cześć -rozłączył się i odłożył komórkę.
- Jesteś okropny
- Nie. Daj z nim spokój, musi sobie poradzić
- Na swój sposób coś do niego czuje i się martwię
- Aha - Uruha nawet na niego nie spojrzał
Aoi położył się obok niego i go przytulił
- Jeśli jednak wolisz być z nim to po prostu mi to powiedz
- Nie o to chodzi - pocałował Uruhe w policzek
 Bał się, że jeśli spróbuje w usta chłopak go odepchnie. Saga znowu namieszał mu w życiu. Czy nigdy nie uwolni się od tego seksownego chłopaka?
Uru jednak gwałtownie wstał. Wyszedł na balkon. Chciał chwilowo być sam ze swoimi myślami.
Aoi patrzył na Ślicznego póki nie zniknął mu z widoku za oszklonymi drzwiami balkonowymi. Zadzwonił do Tory.
 - Tora zajmij się Sagą wiesz o kogo chodzi... Zadzwoń pod ten numer 508158672... Tylko z nim nie sypiaj pamiętam jaką miałeś na niego chrapkę... Co nie jestem wcale zazdrosny... Jakbyś chciał wiedzieć to jestem związku z kimś kogo kocham... Nie nie chciał bym przespać się jeszcze raz z Takashim... Nie kłamię... No dobra przespał bym się z nim jeszcze raz... Więc zajmiesz się nim?... Dziękuje ci naprawdę
Uruha wypalał papierosa za papierosem i popijał piwo. Patrzył w niebo.
Aoi oparł się o framugę drzwi balkonowych.
- Walcz o swoje pokaż, że jesteś silny - powiedział patrząc na niego twardo
- To było do ciebie czy do mnie?
- Rusz czasem to śliczną główką
- Chodź tu
Aoi podszedł do niego
Uruha ni stąd, ni zowąd pocałował go w usta. Bał się z języczkiem, bo nie chciał odrzucenia
Aoi objął go przyciągając do siebie jeszcze mocniej.
- Idziemy na bilard?
- Tak
- Pamiętaj, że gramy o wibrator. A poza tym miałeś mi pokazać jak to jest być tym na dole
Aoi zaczął rozgrywkę.
Uru wbił na raz dwie bile
- Masz szczęście - Aoi walnął wbijając zieloną bilę
Tym razem Uru się nie udało wbić żółtej bili.
Aoi nie chciał przegrać, musiał udowodnić Uruszce, kto tu rządzi. Wbił następną bilę.
Uruha wbił czarną.
- Przegrałeś - zaśmiał się Aoi
- Wiem. Więc kursuję po wibratora. Wolisz w kształcie kutasa czy kobiecej cipki? - zaśmiał się
- Zostawiam to tobie - poszedł do pokoju
- Okej
Aoi położył się na łóżku czekając na swego chłopaka.
Uruha wyszedł na miasto. Niewiele czasu zajęło mu dojście do głównej ulicy. Dopiero na samej jej końcu znalazł sex szop. Wszedł do niego. W sklepie roiło się od wszystkiego co tylko miało polepszyć sexualne doznania. Znalazł idealny wibrator w kształcie penisa. Kupił go. Zamówił taksówkę i wrócił do pensjonatu. Kiedy wszedł do pokoju zastał Aoia, który ,,robił sobie dobrze” przy nagranym wczoraj w pokoju obok pornosie.
Aoi widząc swego chłopaka zawstydził się.
- Mnie nie musisz się wstydzić kotku. A teraz pokaż co to znaczy być tym na dole - uśmiechnął się szelmowsko
- Z chęcią - zaprosił go gestem ręki
Uru podszedł. W ręce miał wibrator.
Aoi wziął od niego przyząd i popchnął Uruhe, iż leżał na łóżku.
- Chcesz ostro?
- Tak!
Aoi szybkim ruchem zdjął z niego spodnie i wszedł w niego do połowy. Uruha musiał poczuć jak to jest na dole dodał do swego członka wibrator poruszając na zmiennie penisem i wibratorem.
- Oh my fuckin bullshit!- Uruha masturbował się i jednocześnie maxymalnie czuł wibrator i penisa Aoia w swoim odbycie
Kilka szybkich ruchów i Aoi doszedł razem z Uruhą. Brudny wibrator od spermy podsadził Uruszce do ust.
Śliczny grzecznie wszystko zlizał
- Mmm dobra
- Wiem, bo moja
- Zliż moją
Aoi lizał spermę z ręki Uruhy.
- Uh. Sprawdzałeś statystyki wczorajszego pornosa?
- Nie byłem zajęty robienie sobie dobrze
- A chcesz je sprawdzić?
- Ty to zrób, a ja popatrzę na twój zgrabny tyłek - uśmiechnął się krzywo
- Okej.- Uruha rozebrał się do naga po czym położył się na plecach
 Głowę oparł o ścianę. Nogę zgiął w kolanie. Wziął laptopa i położył go sobie na brzuchu. Sprawdził statystyki: 200 wejść, 15 komentarzy na plus i 2 na minus, ogólna ocena filmu 4.9/6
- I jak kochanie? - Aoi złapał go za pośladek
- Sam spójrz - pokazał mu laptopa - z całą pewnością mogę powiedzieć, że rośnie nam mała gwiazdka porno - drwiąco się zaśmiał
Aoi zawtórował mu śmiechem patrząc na monitor.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz