wtorek, 19 marca 2013

Kiepski aktor

Przedstaw się!!
I co?
Masz z tym problem?!
Dwulicowość.
Tak.
To właśnie Twoja cecha.
Odgrywasz przedstawienie,
Ja słucham na widowni.
Mówisz,
Ja wierzę we wszelkie Twoje słowa.
Niepotrzebnie.
Chcesz udowodnić mi
Moją naiwność.
Weź już zdejmij tę maskę,
Ta komedia przestaje być śmieszna.
Staje się dramatem.
Schodź już że sceny!!
Od dziś ja gram na niej
Pierwsze skrzypce!!
Od dziś ja tu rzadze!!
Nie bądź śmieszny,
Zdejmuj drugą skórę.
Jak nie,
To ją to zrobię.
Już dawno Cię przejrzalam.
Nie jak aparat rentgenowski.
Na wylot.
Słyszę każdy Twój szept,
Czuję każdą myśl.
Miliony myśli.
Megabajty danych,
Przechodzą co sekundę,
Przez Twój mózg.
Knujesz,
Jakby mnie omotać.
Knujesz,
Jak mnie sklonowac.
Knujesz,
Jak mnie wkurzyc.
Ale ja się nie poddam.
Nie, nie tym razem.
Zbyt długo chodzę do
Teatru Życia,
By nie zauważyć każdej
Twojej potyczki.
W końcu sklamiesz tak,
Że już tego nie odkręcisz.
Czekam z niecierpliwością
Na ten moment.
Wytknę ci każdy
Twój błąd.
Nie ominie Cię to.
Tak jak Ty miałeś prawo
Do gry na scenie,
Tak ja mam prawo Cię poprawiać.
A teraz powiem Ci jedno:
Nie możesz się cofnąć.
Ciesz się wulgarną grą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz