Drugiego dnia wycieczki przeszli męczący
szlak. Dopiero o 17.00 zjedli obiad mieli czas wolny.
Rozeszli się do swoich pokoi.
Gdy drzwi zamknęli się za pokojem Aoiego i Uruhy. Aoi szybko podszedł do kochanka obejmując go w pasie i całując w kark.
- To sexowne skarbie. Wiesz, powtórzyłbym to co wczoraj - szepnął Śliczny i położył swoje dłonie na Jego dłoniach.
- Tylko to będziemy robić w wolnym czasie? - pocałował go w policzek
- Nie - wyciągnął fajki Malboro i zapalił jedną-umiesz w rozbieraną butelkę?
- Kto by nie umiał - puścił go z objęć - Z papierosem na balkon
- Czemu? - zapytał potulnie robiąc ,,oczy bezdomnego szczeniaka”
- Nie będziesz mi tu smrodzić - wypchnął go na balkon
Uru poszedł na balkon i skończył papierosa. Nagle dobiegł go głos wychowawcy grupy.
Rozeszli się do swoich pokoi.
Gdy drzwi zamknęli się za pokojem Aoiego i Uruhy. Aoi szybko podszedł do kochanka obejmując go w pasie i całując w kark.
- To sexowne skarbie. Wiesz, powtórzyłbym to co wczoraj - szepnął Śliczny i położył swoje dłonie na Jego dłoniach.
- Tylko to będziemy robić w wolnym czasie? - pocałował go w policzek
- Nie - wyciągnął fajki Malboro i zapalił jedną-umiesz w rozbieraną butelkę?
- Kto by nie umiał - puścił go z objęć - Z papierosem na balkon
- Czemu? - zapytał potulnie robiąc ,,oczy bezdomnego szczeniaka”
- Nie będziesz mi tu smrodzić - wypchnął go na balkon
Uru poszedł na balkon i skończył papierosa. Nagle dobiegł go głos wychowawcy grupy.
- Co
się tu dzieje?! - zapytał groźnie
Aoi słysząc jakiś głoś wyjrzał zobaczyć, co się dzieje.
- To moje pierwsze i ostatnie ostrzeżenie. Masz więcej nie palić!- mówił wychowawca.
Aoi słysząc jakiś głoś wyjrzał zobaczyć, co się dzieje.
- To moje pierwsze i ostatnie ostrzeżenie. Masz więcej nie palić!- mówił wychowawca.
Na
nieszczęście Uruhy miał on swój pokój nad kwaterą chłopaków
- Jak jeszcze raz cię na tym przyłapię, to
zostaniesz wydalony z obozu.
Wściekły Uru wrócił do pokoju. Miał
ochotę odpyskować coś opiekunowi, ale ugryzł się w język. Nie chciał, by go
wyrzucono z wyjazdu. W końcu to tutaj znalazł swoją drugą połowę.
Aoi widząc jak Uruha siada zły na łóżku, podszedł do niego masując jego ramiona.
Aoi widząc jak Uruha siada zły na łóżku, podszedł do niego masując jego ramiona.
- Nie martw się - pocałował go w skroń - pozwolę
ci palić w pokoju
- Dzięki - wyjął butelkę Carlsberga - chcesz to pij, zawsze można dokupić
- Właściwie to ile masz lat? - Aoi zmarszczył nos
-18, a co?
- Nawet nie jesteś pełnoletni
- A ty ile masz?
- 20
- Nie przeszkadza ci to, że jestem młodszy?
- Nie, to nawet dobrze
- Kochany jesteś
- Wiem - Aoi pocałował go we włosy
- Co byś powiedział, gdybyśmy po obozie zamieszkali razem?
- Nie będziesz się dalej uczył?
- Dzięki - wyjął butelkę Carlsberga - chcesz to pij, zawsze można dokupić
- Właściwie to ile masz lat? - Aoi zmarszczył nos
-18, a co?
- Nawet nie jesteś pełnoletni
- A ty ile masz?
- 20
- Nie przeszkadza ci to, że jestem młodszy?
- Nie, to nawet dobrze
- Kochany jesteś
- Wiem - Aoi pocałował go we włosy
- Co byś powiedział, gdybyśmy po obozie zamieszkali razem?
- Nie będziesz się dalej uczył?
- Mogę
- Ty już skończyłeś liceum, co nie?
- Tak, ale nie gadajmy o tym
- Możemy razem zamieszkać, ale co powiedzą na to twoi rodzice? - Aoi na nowo objął go w pasie muskając swym oddechem kark chłopaka
- Nic. Im to wisi.
- Nie powinni przejmować się synem? - oparł czoło na ramieniu Uruhy
- Ich tylko moje oceny obchodzą
- Masz dziwnych rodziców. Moi mnie wyrzucili, kiedy przyłapali mnie na seksie z byłym chłopakiem, miałem wtedy 16 lat
- Dlatego zamieszkajmy razem. Będzie naprawdę fajnie i 100% prywatności
- Tak - pocałował go we włosy
- Ja miałem dziewczynę, ale okazała się totalną suką więc odszedłem
Zadzwonił telefon Aoiego; szybko spojrzał na wyświetlacz widząc kto dzwoni bez słowa wybiegł na balkon, tam odbierając.
Uru leżał na łóżku. Cierpliwie czekał, aż Aoi skończy rozmowę
Aoi rozmawiał ze swym byłem gdy wrócił do pokoju usłyszał pytanie ukochanego.
- Ty już skończyłeś liceum, co nie?
- Tak, ale nie gadajmy o tym
- Możemy razem zamieszkać, ale co powiedzą na to twoi rodzice? - Aoi na nowo objął go w pasie muskając swym oddechem kark chłopaka
- Nic. Im to wisi.
- Nie powinni przejmować się synem? - oparł czoło na ramieniu Uruhy
- Ich tylko moje oceny obchodzą
- Masz dziwnych rodziców. Moi mnie wyrzucili, kiedy przyłapali mnie na seksie z byłym chłopakiem, miałem wtedy 16 lat
- Dlatego zamieszkajmy razem. Będzie naprawdę fajnie i 100% prywatności
- Tak - pocałował go we włosy
- Ja miałem dziewczynę, ale okazała się totalną suką więc odszedłem
Zadzwonił telefon Aoiego; szybko spojrzał na wyświetlacz widząc kto dzwoni bez słowa wybiegł na balkon, tam odbierając.
Uru leżał na łóżku. Cierpliwie czekał, aż Aoi skończy rozmowę
Aoi rozmawiał ze swym byłem gdy wrócił do pokoju usłyszał pytanie ukochanego.
- Kto to był?
- Mama
Uru pociągnął Aoia za rękę. Nakłonił go by ten położył się na nim.
Aoi nie miał humoru na pieszczoty, pocałował krótko Uruhe i wyszedł. Skierował się do sali, gdzie był bilard. Ustał przy oknie patrząc przez okno - sala znajdowała się na drugim piętrze.
Śliczny poszedł za nim. Widział, że jest nie w humorze. usiadł obok niego.
- Mama
Uru pociągnął Aoia za rękę. Nakłonił go by ten położył się na nim.
Aoi nie miał humoru na pieszczoty, pocałował krótko Uruhe i wyszedł. Skierował się do sali, gdzie był bilard. Ustał przy oknie patrząc przez okno - sala znajdowała się na drugim piętrze.
Śliczny poszedł za nim. Widział, że jest nie w humorze. usiadł obok niego.
- Czy ten telefon nie był przypadkiem od
twojego byłego? - czule na niego popatrzył
- Skąd ci przychodzą takie pomysły? - nawet nie popatrzył na niego
- Wszystko słyszałem
- Niby co? - warknął
- Gadałeś tak głośno, że trudno było nie usłyszeć-odwrócił się urażony
- Wybacz - pogłaskał go po biodrze
- Opowiedz jak to było. Nie wiem czy Ci wybaczę - czuł, że zaraz się popłacze
Aoi objął go w pasie.
- Skąd ci przychodzą takie pomysły? - nawet nie popatrzył na niego
- Wszystko słyszałem
- Niby co? - warknął
- Gadałeś tak głośno, że trudno było nie usłyszeć-odwrócił się urażony
- Wybacz - pogłaskał go po biodrze
- Opowiedz jak to było. Nie wiem czy Ci wybaczę - czuł, że zaraz się popłacze
Aoi objął go w pasie.
-
Chce, bym do niego wrócił. Płakał, jego rodzice wyrzucili go dzisiaj z domu,
gdy się dowiedzieli, że się ze mną przespał. Nasi rodzice się przyjaźnią za
dużo ojciec się napił i wspomniał o tym incydencie. Zerwałem z nim po tym jak
zostaliśmy przyłapani
- Wolisz jego czy mnie? - zapytał ostro
- Ciebie, ale zniszczyłem mu życie ma 17 lat
- Ok, wybaczam ci. A nim się nie przejmuj - pogładził go po policzku po którym spływały łzy
- Co z nim będzie, nie ma gdzie się podziać. On mnie nadal kocha - ucałował wnętrze nadgarstka Uruhy
- Poradzi sobie
- To jeszcze dziecko. Dobrze, że wcześniej go nie wyrzucili
- Dd ok
- Czuje się odpowiedzialny - szepnął łamiącym się głosem
- Zrozum, nie jesteś jego rodzicem - musnął ustami jego ucho
- Wolisz jego czy mnie? - zapytał ostro
- Ciebie, ale zniszczyłem mu życie ma 17 lat
- Ok, wybaczam ci. A nim się nie przejmuj - pogładził go po policzku po którym spływały łzy
- Co z nim będzie, nie ma gdzie się podziać. On mnie nadal kocha - ucałował wnętrze nadgarstka Uruhy
- Poradzi sobie
- To jeszcze dziecko. Dobrze, że wcześniej go nie wyrzucili
- Dd ok
- Czuje się odpowiedzialny - szepnął łamiącym się głosem
- Zrozum, nie jesteś jego rodzicem - musnął ustami jego ucho
- Wiem, ale to prze ze mnie i byłem jego
pierwszym. Nie ma do kogo innego się zwrócić
- Da sobie radę
Uru na chwilę wyszedł, po chwili wrócił z porcją lodów czekoladowych.
Aoi wziął swoją porcje obejmując Uruhe w pasie oraz zajadając się - trzeba jakoś smutki zapić.
Uruha wziął na łyżeczkę trochę deseru, po czym rozpaćkał go na nosie sexownego.
- Co ty wyrabiasz niewyżyty erotomanie? - zrobił zeza, aby przyjrzeć się wyczynowi Ślicznego
- Uśmiechnij się! - zlizał czekoladową przyjemność z ust swojego kochanka
Aoi zamruczał przyciągając go do siebie bardziej i całując namiętnie w usta przejeżdżając językiem po dolnej wardze Uruhy, na co ten uchylił usta. Aoi skorzystał z tego badając wnętrze jamy ustnej ukochanego.
- Mam nadzieję, że nie ma w niej śladów po obiedzie - zaśmiał się Uruszka
- Nie czuć - Aoi dołączył do niego - może zagramy w bilarda?
Całowali się dość długo i namiętnie. Ich języki oplatały się wokół siebie. Nagle poczuli czyjś wzrok na sobie. Okazało się, że dziewczyna z grupy nagrywała kamerką ich pocałunek. Śmiała się przy tym.
- Da sobie radę
Uru na chwilę wyszedł, po chwili wrócił z porcją lodów czekoladowych.
Aoi wziął swoją porcje obejmując Uruhe w pasie oraz zajadając się - trzeba jakoś smutki zapić.
Uruha wziął na łyżeczkę trochę deseru, po czym rozpaćkał go na nosie sexownego.
- Co ty wyrabiasz niewyżyty erotomanie? - zrobił zeza, aby przyjrzeć się wyczynowi Ślicznego
- Uśmiechnij się! - zlizał czekoladową przyjemność z ust swojego kochanka
Aoi zamruczał przyciągając go do siebie bardziej i całując namiętnie w usta przejeżdżając językiem po dolnej wardze Uruhy, na co ten uchylił usta. Aoi skorzystał z tego badając wnętrze jamy ustnej ukochanego.
- Mam nadzieję, że nie ma w niej śladów po obiedzie - zaśmiał się Uruszka
- Nie czuć - Aoi dołączył do niego - może zagramy w bilarda?
Całowali się dość długo i namiętnie. Ich języki oplatały się wokół siebie. Nagle poczuli czyjś wzrok na sobie. Okazało się, że dziewczyna z grupy nagrywała kamerką ich pocałunek. Śmiała się przy tym.
- Tak, zagramy, ale najpierw niech ona
wyłączy kamerę! Powiedz jej coś!
- Ej ty nochata, spierniczaj jak nie chcesz, by to się na ciebie źle skończyło i usuń filmik, bo nie ręczę za siebie - warknął w stronę czarnowłosej dziewczyny, która z piskiem uciekła
Uruha zaśmiał się.
- Ej ty nochata, spierniczaj jak nie chcesz, by to się na ciebie źle skończyło i usuń filmik, bo nie ręczę za siebie - warknął w stronę czarnowłosej dziewczyny, która z piskiem uciekła
Uruha zaśmiał się.
- Nochata! Hahaha! Nieźle dogadałeś tej
starej klępie!
- Pewnie yaoica napisze po obozie - Aoi mu wtórował
- Yaoica?
- No chyba wiesz co to jest - Aoi zaśmiał się sugestywnie
- E…E nie?
- Nasz związek jest yaoicem - pocałował go w czubek nosa
- No tak – odwzajemnił
- Pewnie yaoica napisze po obozie - Aoi mu wtórował
- Yaoica?
- No chyba wiesz co to jest - Aoi zaśmiał się sugestywnie
- E…E nie?
- Nasz związek jest yaoicem - pocałował go w czubek nosa
- No tak – odwzajemnił
Ani się obejrzeli, była 23.
- Idziemy się razem wykąpać? Jestem
zmęczony - powiedział Śliczny
- Oczywiście - pociągnął go za rękę, aż do łazienki
- Wolisz wannę czy prysznic?
- Wannę
Uruha odkręcił wodę i wlał do niej trochę żelu pod prysznic Axe Excite. Powstała piękna piana, która niemal wypływała poza wannę.
Gdy była pełna obydwoje weszli do wanny. Uruha siedział tyłem do Aoiego z czego ten skorzystał całując jego ramiona i namydlając plecy.
Uruha delikatnie masturbował się pod wodą.
Aoi odtrącił jego rękę sam zabawiając się jego członkiem.
- Oczywiście - pociągnął go za rękę, aż do łazienki
- Wolisz wannę czy prysznic?
- Wannę
Uruha odkręcił wodę i wlał do niej trochę żelu pod prysznic Axe Excite. Powstała piękna piana, która niemal wypływała poza wannę.
Gdy była pełna obydwoje weszli do wanny. Uruha siedział tyłem do Aoiego z czego ten skorzystał całując jego ramiona i namydlając plecy.
Uruha delikatnie masturbował się pod wodą.
Aoi odtrącił jego rękę sam zabawiając się jego członkiem.
-
Bo pomyśle, że cię nie zadowalam
- Chcesz poczuć morze spermy na swojej twarzy?
- Jaka propozycja - zaśmiał się krótko
- Chcesz czy nie? - uśmiechnął się zadziornie
- Dawaj
Uru się podniósł. Usiadł na brzegu wanny.
- Chcesz poczuć morze spermy na swojej twarzy?
- Jaka propozycja - zaśmiał się krótko
- Chcesz czy nie? - uśmiechnął się zadziornie
- Dawaj
Uru się podniósł. Usiadł na brzegu wanny.
- Przybliż się skarbie- położył dłonie chłopaka
na swoich udach
Sam zaś kontynuował masturbację. Czuł jak
narasta w nim podniecenie. Był w euforii i ekstazie. Nie wytrzymał zbyt długo.
Spuścił się wprost na Jego usta.
Aoi oblizał usta, czując smak spermy swego kochanka.
- Jak ci smakuje? - Śliczny nie dał mu nawet dojść do słowa ani nawet połknąć nasienia
Aoi oblizał usta, czując smak spermy swego kochanka.
- Jak ci smakuje? - Śliczny nie dał mu nawet dojść do słowa ani nawet połknąć nasienia
Od razu pocałował go z języczkiem.
Gdy zabrakło im powietrza oderwali się od siebie.
Gdy zabrakło im powietrza oderwali się od siebie.
- Słodka, pewnie często pijesz szampana
- Szampana to nie, ale pinacoladę owszem
Aoi zaczął obmacywać Uruhe błądząc po jego ciele. Pieścił jego sutki palcami, przejeżdżał po żebrach palcami od początku do końca, ucałował mostek.
- Ruchniesz mnie?
- Skoro chcesz - Aoi nie czekając na odpowiedz wszedł w niego poruszając się od razu
Uru wypadł z wanny.
- Szampana to nie, ale pinacoladę owszem
Aoi zaczął obmacywać Uruhe błądząc po jego ciele. Pieścił jego sutki palcami, przejeżdżał po żebrach palcami od początku do końca, ucałował mostek.
- Ruchniesz mnie?
- Skoro chcesz - Aoi nie czekając na odpowiedz wszedł w niego poruszając się od razu
Uru wypadł z wanny.
- Nic mi nie jest
Aoi pomógł wstać Uruszce i usadowił go w środku w ciepłej wodzie na nowo w niego wchodząc.
Nagle ktoś zapukał do drzwi.
Aoi pomógł wstać Uruszce i usadowił go w środku w ciepłej wodzie na nowo w niego wchodząc.
Nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Zaczekaj - Uruszka założył na siebie
szlafrok i poszedł otworzyć
Za
drzwiami stała dziewczyna. Ta sama, która nagrywała ich pocałunek! W ręku
trzymała laptopa.
- Filmik jest już w sieci - powiedziała z
nieukrywaną radością w głosie
Ślicznemu zamroczyło, ale doszedł do
siebie.
- Ty kurwo! - wziął od niej sprzęt
Cisnął nim o ścianę tak mocno, że rozpadł się
na czynniki pierwsze. Nawet obudowa była pokruszona w drobny maczek, a po
klawiaturze już praktycznie nie było śladu. Dziewczyna była przerażona.
- Nie wpierdalaj się do cudzego życia! -warknął i z trzaskiem zamknął jej drzwi przed
nosem
Był wściekły.
Aoi słysząc hałas wyszedł zawinięty w ręcznik. Zobaczył części laptopa, domyślał co się mogło stać, ale i tak wolał zapytać. Objął Uruche w pasie.
Aoi słysząc hałas wyszedł zawinięty w ręcznik. Zobaczył części laptopa, domyślał co się mogło stać, ale i tak wolał zapytać. Objął Uruche w pasie.
- Co się stało? - szepnął mu do ucha
przygryzając je
- Filmik z naszym pocałunkiem jest już w sieci - wyjaśnił
- Co raz trafi do internetu już na zawsze tam pozostanie, możemy tylko się na niej zemścić - westchnął ciężko Aoi
- Filmik z naszym pocałunkiem jest już w sieci - wyjaśnił
- Co raz trafi do internetu już na zawsze tam pozostanie, możemy tylko się na niej zemścić - westchnął ciężko Aoi
- Ale jak? Masz jakiś pomysł?
- To ty jesteś diabłem. Obok nas mają pokój a w ścianie jest dziura, bo nie ma kratki, a tam powinien być wywietrznik. Zakradniemy się do łazienki, kiedy będzie bała prysznic zrobimy zdjęcia lun nagramy filmik i wstawimy to na wiocha
- Myślałem to inaczej zrobić, ale ty też masz dobry pomysł
- A jak ty myślałeś? - odwrócił go do siebie, aby całować linie jego szczęki
- Mam przy sobie kamerkę. Zainstalujemy ją u niej w pokoju. Z tego co wiem ma w planach jutro bzykać się ze swoim chłopakiem. Nagramy to i wstawimy na wiochę albo redtuba.
- Zróbmy to i to - pocałował Uruhe w czoło
- To ty jesteś diabłem. Obok nas mają pokój a w ścianie jest dziura, bo nie ma kratki, a tam powinien być wywietrznik. Zakradniemy się do łazienki, kiedy będzie bała prysznic zrobimy zdjęcia lun nagramy filmik i wstawimy to na wiocha
- Myślałem to inaczej zrobić, ale ty też masz dobry pomysł
- A jak ty myślałeś? - odwrócił go do siebie, aby całować linie jego szczęki
- Mam przy sobie kamerkę. Zainstalujemy ją u niej w pokoju. Z tego co wiem ma w planach jutro bzykać się ze swoim chłopakiem. Nagramy to i wstawimy na wiochę albo redtuba.
- Zróbmy to i to - pocałował Uruhe w czoło
Podszedł do stolika i wziął telefon. 1 nowa
wiadomość, gdy ją otworzył i zaczął czytać zmarszczył brwi.
- Okej. Znów twój były napisał?
- Tak - odpowiedział wracając do wiadomości
- I co pisze? Niech da nam spokój
- On nie wie, że jestem z kimś. Nie ma gdzie się podziać wszystko straciło dla niego sens, kiedy odszedłem, a to wszystko dopełnia. Chce, abym do niego wrócił błagał mnie o to przez ostatnie dwa lata
- On musi zrozumieć, że ty masz swoje życie
- Wiesz, że ciężko jest coś takiego zrozumieć jeśli kogoś się kocha. Musiałem go odwodzić od popełnienia samobójstwa
- Ech. Jakbyś go wybrał, wiedz, że ja cię nie opuszczę
- Co chcesz przez to powiedzieć? - Aoi popatrzył na niego nierozumnym wzrokiem
- Okej. Znów twój były napisał?
- Tak - odpowiedział wracając do wiadomości
- I co pisze? Niech da nam spokój
- On nie wie, że jestem z kimś. Nie ma gdzie się podziać wszystko straciło dla niego sens, kiedy odszedłem, a to wszystko dopełnia. Chce, abym do niego wrócił błagał mnie o to przez ostatnie dwa lata
- On musi zrozumieć, że ty masz swoje życie
- Wiesz, że ciężko jest coś takiego zrozumieć jeśli kogoś się kocha. Musiałem go odwodzić od popełnienia samobójstwa
- Ech. Jakbyś go wybrał, wiedz, że ja cię nie opuszczę
- Co chcesz przez to powiedzieć? - Aoi popatrzył na niego nierozumnym wzrokiem
- Kocham Cię. Nikogo innego tak nie kochałem
- Ja też cię kocham. Nie wybiorę Taki zbyt bardzo cię kocham
Oczy Ślicznego nagle napełniły się łzami.
Aoi położył telefon na półce i przytulił Uruhe
Uruha się szczerze i obficie popłakał.
Aoi przytulił go szepcząc zapewnienia miłosne.
Tymczasem dochodziła już 3 w nocy. Nasi bohaterowie położyli się już do łóżka. Aoi mocno wtulił się w Uru, na co ten pocałował go w skroń i zaczął głaskać dłonią Jego włosy. Światło nad ich łóżkiem zgasło. Zasnęli słodkim, spokojnym snem...
- Ja też cię kocham. Nie wybiorę Taki zbyt bardzo cię kocham
Oczy Ślicznego nagle napełniły się łzami.
Aoi położył telefon na półce i przytulił Uruhe
Uruha się szczerze i obficie popłakał.
Aoi przytulił go szepcząc zapewnienia miłosne.
Tymczasem dochodziła już 3 w nocy. Nasi bohaterowie położyli się już do łóżka. Aoi mocno wtulił się w Uru, na co ten pocałował go w skroń i zaczął głaskać dłonią Jego włosy. Światło nad ich łóżkiem zgasło. Zasnęli słodkim, spokojnym snem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz