niedziela, 10 lutego 2013

Życie z przygłupami-rozdział 1

To moje nowe opowiadanie ;)

Słonce juz zagladało do okien. Obudziłem się. Na dworze było dużo śniegu. Zapowiada się dobry dzień. Połozyłem sie obok Jina.
-Wstawaj śpiochu!-syknąłem mu do ucha tonem dziwki
-Cześć-wymamrotał blondyn-gdzie reszta?
-Śpią jeszcze te suczki wredne-powiedziałem, i od razu poszedłem do drugiej sypialni, gdzie spali Karyu, Aoi, Mikaru i Kei. Wszyscy wygladali tak kawaii w tych swoich piżamkach, a Aoi o dziwo spał nago. Nigdy go tak nie widziałem, a teraz mogłem podziwiać jego sexowny tyłek.  Mrr, brałbym jak Reksio szynkę. Dobra, dobra, trza się opanować. W rogu stała perkusja.  Od razu zacząłem w nia bębnic.
-Czy ciebie doszczetnie pojebało?
-Co tu taki hałas?!
-Daj się kurwa wyspać!!-posypały się odgłosy oburzenia. Jak dla mnie zupełnie niezrozumiałego. Aha, zapomniałem się przedstawić; jestem Ruki.
-Trzeba wstawać debile!
-Tak? To skoro wstaliście ty i Jin, to dla każdego zrobicie śniadanie! I do tego pół litra czystej!-growl'ował* Mikaru-kto jest za?
Oczywiście wszyscy sie zgodzili. Nie ma co, musieliśmy.
-Co im zrobić? Jajka sadzone czy na twardo?-zastanawiał się Jin zagladając do lodówki, w której były tylko owe jajka i alkohol.
-Ja mam chyba lepszy pomysł-szepnąłem mu na ucho i dałem małego klapsa. Przyparłem go do ściany i zaczęliśmy sie całować. Nabiłem mu na szyi malinkę. Schodziłem z pocałunkami coraz niżej, jednoczesnie obserwując jego podniecone ciało i wsłuchując się w jęki. W końcu uklęknąłem i zacząłem pieścić dłońmi oraz ustami jego przyrodzenie. Jęki Jina coraz bardziej mnie rozpalały.
-Gdzie śniadanie?-warknął Kei, wchodząc do kuchni. Wszystkich nas zamurowało.
-Ee.. no... jeszcze nie zrobione-próbowałem sie tłumaczyć
-Bo ci uwierzę-syknął-na kolana dziwko!-posłusznie wykonałem rozkaz-a teraz rozpenij mi spodnie. Dalej nie muszę Cie pouczać-wepchnął mi kutasa do ust. Świetnie, trójkącik sie zrobił. Dłonią zabawiałem sie przyrodzeniem Jina, jednoczesnie robiąc głebokie gardło Keiowi.
-Achhh... tak....-jęczeli. Bardzo sexownie jęczeli-zaraz dojdę!!-oboje wrzasnęli jednocześnie i w moich ustach znalazła się fala spermy.-fuuuck!!
-To co moze zamówimy pizzę?-zaproponował Jin
-Dobra, ale tylko dla naszej trójki-powiedziałem-i wódka jest obowiązkowa. Kei zadzwonił, zamówił dużą pepperoni. Ja poszedłem jeszcze raz do pokoju chłopaków-debile słodko spały.


*
Growl (wymowa [graʊl]; ang. warczeć) – technika wokalna znana z bardziej ekstremalnych odmian muzyki metalowej. Growlem śpiewa się korzystając z fałd przedsionkowych (służących normalnie do odkrztuszania). Nie jest możliwe śpiewanie samym gardłem, ponieważ spowodowałoby zmęczenie więzadeł głosowych, uniemożliwiające mówienie. Właśnie dlatego growl wymaga specjalnej techniki oraz długiego treningu. Growl, wbrew pozorom, jest bardzo trudną techniką i osiągnięcie perfekcji jest czasochłonne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz