czwartek, 28 lutego 2013

Osamotnienie z chęci



Napisałam to dzisiaj, właściwie nie tylko pod wplywem impulsu. Zarówno ten wiersz jak i "Kat i Ofiara" są zapisem moich obecnych uczuć. Raczej miłe i radosne utwory nie wrócą na tego bloga.  A jeśli wrócą, to w dalekiej przyszłości....

Fajki,
Wódka,
Pokój pełen dymu.
Pokój, w którym jestem ja.
Pokój, który do mnie nie należy.
Jestem tu obca.
Jestem tu, bo musze.
Sama.
I dobrze mi z tym.
Nie potrzebuję Cię tutaj.
Nie przychodź!
Nie wpierdalaj się do mojego życia!
Egzystujemy w popierdolonym świecie
I oboje to wiemy.
Jestem uwięziona,
Więc kup mi, proszę
Kolejne papierochy i alkohol.
Biorę do reki żyletke,
Wycinam na przedramieniu Twoje imię,
Skurwysynie Jebany.
Na stole leży strzykawka,
Obok niej foliówka
Z białym proszkiem.
Chuj mnie obchodzi, to co w niej jest.
Rozcieńczam.
Zanurzam igłę w białawej mazi.
Strzykawka pełna.
Czuję Twój wzrok na sobie,
Kibicujesz mi w tym,
Co sobie zaraz zrobię.
Zaciskam zęby,
Znajduję żyłę we wcześniej zrobionej ranie.
Wbijam igłę jak sztylet.
Odchodzac na zaświaty, biorę ostatni łyk wódki.
Patrz na to, co spowodowałeś.
Obserwuj, jak zdycham
Popierdoleńcu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz