- Będziemy mieli koncert w Kioto – ogłosił Nao wchodząc dosali prób
- Załatwiłeś hotel, który ma wannę z jacuzzi? – spytał Shou
- Dla ciebie specjalnie zamówiłem karton pod mostem – odparłspokojnie stojąc naprzeciw chłopaków siedzących na kanapie
- To nieuczciwe dla siebie pewnie zamówiłeś apartamentkrólewski – protestował Shou
-
Zauważ jak będziesz miał blisko dostęp do wody. Wiesz coto jest wodne
łóżko ty będziesz inny niż wszyscy i będziesz miał wodny karton –zaśmiał
się Saga
- Który przemoknie i wpadnie do wody – pożalił się Shou
- Nie przejmuj się ogrzeje cię – objął go Hiroto
- Tylko ty mnie rozumiesz reszta jest jak zimne ryby –wtulił się bardziej w Hiroto
- Nie
porównuj nas doczegoś tak brzydkiego, a zwłaszcza mnie jestem na to za
piękny – z wyższościąSaga podniósł głowę poprawiając fryzurę
- Skomentowałbym bym to, ale możliwe, że znowu będziesz migroził nożem - oponował Hiroto
- Groził ci nożem? – zdziwił się Tora
- Zasłużył sobie – Saga skrzyżował ręce na piersi i odwróciłw drugą stronę głowę
-
Dobra koniec tych rozmów będzie impreza z zespołem HeGazette i innymi –
uciął Nao widząc, iż Hiroto ma cos jeszcze do powiedzenia
- Czemu mnie to nie dziwi? – przewrócił oczami Shou wstającz kanapy
- Bo każdy z nas wie, jak to Nao jest zakochany wperkusiście the Gazette- dodał Tora
Wszyscy zaśmieli się widząc czerwone rumieńce na twarzychłopaka
- No to Tora trafił w sedno twoje policzki wyglądają jakkrzew zakwitniętymi czerwonymi różami – skwitował Shou
- Zamknij się – burknął cicho, jednak wszyscy i tak gousłyszeli
- Będzie próba czy nie? – spytał Hiroto
- Nie. Bądźcie naimprezie o 19.00 w domu Kaia i nie przesadzicie, bo jutro jedziemy do Kiotopamiętajcie
Shou i Hiroto wyszli razem z Sali prób zaraz po nich wyszedłSaga. Nao i Tora zostali w pomieszczeniu razem
- Lepiej interesujsię Sagą, a nie mną – wysyczał Nao odwracając się w stronę Tory
-
Po co tyle jadu kobro. Interesuje się cały czas Sagą i wprzeciwieństwie
do ciebie on będzie dzisiaj mój, a ty nadal martw się Kaiemmałpko
- Nie musze mi wystarczy patrzenie
- I zabawianie się ze sobą przy jego zdjęciach – uśmiechnąłsię perfidnie Tora
- Z skąd wiesz co robie? – spytał z wściekłością Nao
- Bo założyłem ci w domu ukrytą kamerę i wiem co robisz wdomu i kiedy
- Założę się, że ci Saga nie ulegnie – uśmiechnął sięchytrze Nao
- Czemu by nie? – spytał zdziwiony Tora
- Bo jest na to za mądry – Nao roześmiał się i wyszedłzostawiając Torę samego.
Tora
zaciskał pięści z wściekłości on jeszcze pokaże temuPuchatkowi, za
wszelką cenę Saga będzie jego czy tego chce, czy nie. Wyszedłjako
ostatni z sali prób.
Hiroto
i Shou jechali do domu. Shou prowadził zresztą jakzwykle z tym Hiroto
nawet niemiał zamiaru się nie zgadzać, pasował mu takiukład jak to, że
jest na dole w związku.
-
Może zajedziemy do sklepu? – zasugerował Hiroto, gdy naskrzyżowaniu
czerwone światło przemieniło się w żółte, a następnie w zielone.
- Po co?
- Po zakupy
- Hm? - Shou zerknął na Hiroto
- Patrz na drogę nie na mnie, będziesz mnie podziwiał wdomu. Kupimy sobie coś na drogę
- Brzmi zachęcająco - oblizał usta
- Która z propozycji pierwsza czy druga? - Hiroto patrzył naniego z jedną podniesioną brwią
- Obie
Dojechali
do supermarketu. Wysiedli z samochodu i weszli doniego. Jeszcze przed
sklepem Shou wziął wózek na zakupy. Przemieszczali się poprzestronnym
sklepie zerkając na półki po obu stronach każdej alejki.
- Może kupimy sobie tą dużą czekoladę? - Hiroto stanął naprzeciw półki i oblizał wargi na jej widok
Shou zerknął w tym kierunku na białą czekoladę znarysowanymi bąbelkami na opakowaniu i mającą 200g
- Jeszcze przytyjesz skomentował chcąc ruszyć dalej
Hiroto szybko złapał za rączkę wózka, by chłopak nie odszedł
- Chyba nie jesteś ze mną dlatego, że jestem chudy – zakpił
- Oczywiście, że nie jestem z tobą z innego powodu -uśmiechnął się Shou słodko
- Z jakiego? - Hiroto zrobił zdziwioną minę
- Z powodu twoich ust - Shou nie zmieniał wyrazu twarzy
- Nigdy nie uważałem je za atrakcyjne
- Są takie ładne i duże, a najlepiej robią loda - szepnął mudo ucha
- Idiota - Hiroto odsunął się od niego i wsadził czekoladędo wózka - należy mi się nagroda za znieważanie
Shou w odpowiedzi pokręcił głową i ruszyli dalej zapatrującsię w potrzebne rzeczy.
- Może weźmiemy zupki w proszku - zaproponował Shou czytającnapisy na opakowaniach
-
To zwykle zapychacze kaloryczne od nich się szybciej tyje- skomentował
Hiroto z założonymi rękami na piersiach o odwróconą głową w
bokpokazując, jak jest bardzo obrażony
Shou wziął jedne opakowanie sprawdzając ile ma kalorii.
- Właśnie, że się mylisz ma tylko 27 kalorii
- Tak samo jak ty pomyliłeś się do moich ust - Hirotopowiedział to tak dostojnym głosem, jakby mówił do śmiecia
- A więc tutaj cię - boli nie przejął się jego tonem Shou
Hiroto
zrobił jeden krok, gdy Shou złapał go za rękę iprzyciągnął do siebie.
Hiroto ze zdziwienia uchylił lekko wargi, w które Shouwbił się
delikatnie własnymi. Pocałunek nie był długi. Hiroto rozejrzał
siedookoła, gdy Shou wypuścił go z objęć, na szczęście nikogo nie było w
pobliżu.
- Dobrze weź te zupki
- Znalazłem dobry argument by cię przekonać - zaśmiał sięShou
- Nie bądź taki pewny - Hiroto spojrzał w jego oczy
- Przekonamy się następnym razem - uśmiechnął się przebiegleShou ruszając dalej po sklepie
Kupując wreszcie wszystko, co uważali za potrzebneskierowali się do kasy, aby zapłacić za zakupy, po czym ruszyli do domu.
Impreza
się rozkręciła oprócz calego Gazette i Alice Nine było dużo
więcejznanych zespołów. Nao chcąc pokazać Torze, że jest odważny
podszedł do Kaia,gdy ten z nim rozmawiał
- Super impreza - powiedział do gospodarza
- Wyszła lepiej niż się spodziewałem - Kai uśmiechnął się pokazując dołki
- Och Nao, Nao będziesz teraz komplementował Kaia? - Tora uśmiechnął sięperfidnie
Nao
wytrąciło to trochę z równowagi, ale nie miał zamiaru pozostać dłużny-
owiesz Saga bardzo dobrze bawi się z kilkoma chłopakami, a zwłaszcza
jednym -uśmiechnął się sugestywnie
Tora zaczynając atak wiedział, iz chłopak go odeprze, dlatego nie udało sięNao wytracić go z równowagi
- Dużo mnie to nie obchodzi może puszczać się na prawo i lewo
- No tak, bo będziesz miał nadzieje, że tobie da - Nao uśmiechnął sięjeszcze perfidnej niż Tora
- He he wredna małpo
Tora odszedł zostawiając samych perkusistów.
- Chyba macie napiętą atmosferę w zespole - zauważył Kai
- Nie, my często się kłócimy mimo wszystko dobrze się dogadujemy iprzyjaźnimy
Zaczęli
swobodnie z sobą rozmawiać o wszystkim i o niczym, tymczasem Toraszukał
Sagi. Nie mogąc go znaleźć przez przypadek zobaczył brata Sagi
,gitarzystę Lolita 23q
- Cześć Ryuto - podszedł do niego
- o witaj Tora - chłopak patrzył się na niego zachwyconym wzrokiem
- Widziałeś gdzieś Sagę? - spytał Tora, bo tylko to go interesowało wchłopaku
- Po co go szukasz? - w oczach Ryuto zniknął blask radości zmieniony złością
- Bo go kocham - odparł spokojnie patrząc w zimne oczy chłopaka
- Mocne słowa - zakpił Ryoto
- Znam go długo i wiem o nim wszystko, więc mogę tak twierdzić
-
Powiedz czego mi brakuje, co ma Saga czego ja nie mam. Jesteśmy do
siebiebardzo podobni, dlaczego mnie nie chcesz? - spytał z goryczą
-
Nie jesteś Sagą. Nie porzecze jesteście do siebie bardzo podobni. Czego
cibrakuje? To proste Saga ma po prostu w sobie to coś, co mnie do
niegoprzyciąga, a ty nie
Odszedł
kończąc swój wywód nie chciał użerać się z bratem Sagi postanowił
goposzukać na własną ręke. Kręcił się cały czas po pomieszczeniu nie
mogąc goznaleźć zrezygnowany poszedł na balkon zapalić, jak się zdziwił,
kiedy zobaczyłSage opartego o barierkę i podziwiającego Tokio nocą.
Podszedł do niegonatychmiast rezygnując z palenia.
- Ładny widok - skomentował podchodząc do Sagi
Saga spojrzał na niego
- Też lubię patrzeć na miasto nocą.
- Nie mówiłem o mieście - uśmiechnął się Tora
- Więc o czym?
- O tobie - pochylił się szepcząc mu to do ucha
Saga zarumienił się delikatnie
- Przestań się wydurniać - walnął go delikatnie w ramię
-
Nie wydurniam - Tora na potwierdzenie swych słów przyciągnął Sage
dopocałunku, na co chłopak po kilku sekundach odpowiedział. Tę ckliwą
scenkęwidziały dwie osoby można rzec przypadkowo. Nao który szedł do
stolika z Kaiempo napój i Ryuto śledzący każdy ruch Tory. Nao usiadł
przy stole popijającdrinka nie zwracał uwagi już na nic tylko na Kaia, a
Ryuto również zostałodciągnięty.
- Teraz mi wierzysz? - spytał Tora dysząc i opierając się o jego czoło
- Tak - szepnął, po czym nachylił się, aby go znowu pocałować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz