Po każdym ciosie, jakie życie mi zadawało potrafiłam się podnieść, myślałam że mi się nie uda, ale jednak się udało. Nie odejdę od pisania mam na to zbyt wielki talent - wiem, wiem skromna jestem. Ten one shot nad którym pracowałam jeszcze nie jest skończony dodam go w następnym tygodniu. Ten mnie zainspirował po obejrzeniu pewnego filmu.
Autorstwa Ewy
Paring: Kyo & Shinya (Dir En Grey)
Siedzę na podłodze opierając
plecy o ścianę. Zostałem skazany na dożywocie, bo jak najlepiej chciałem dla
mego kochanego Shinyi, niestety nie do końca wybrałem uczciwą drogę.
Całe Zycie żyłem
w kłamstwie. Nigdy naprawdę nie byłem sobą, wolałem pozorować na osobę twardą,
zimną, tajemniczą i wyniosłą. Zmieniło się, gdy poznałem Shinye w
supermarkecie, dla niego byłem czuły. Zdjąłem swą maskę, lecz tylko chwilową.
Zniszczyłem sobie życie i jemu.
Romansowałem
z nim przez jakiś czas, później zamieszkaliśmy razem, aby wziąć pieniądze
robiłem różne przekręty. Bez szkoły dzięki sprytowi zostałem prawnikiem. Sprawy
wygrywałem łatwo, trzeba było tylko wiedzieć, co powiedzieć. Jednak wyszło to
na jaw, chciałem zwiać miasta, ale mnie zamknęli.
Uciekłem z
więzienia podrabiając skrócenie mego wyroku i dzwonienie do sędziów, nikt nie
połapał się. Po wyjściu razem z Shinyią wyjechaliśmy z Kioto do Tokio. Nie podobało
mu się to co robię, a zwłaszcza kiedy zostałem w firmie szefem finansów. Bardziej złościł się o to, że nie spędzam z
nim czasu, tylko w pracy. Zrobiłem nowy przekręt i zarabiałem połowa sumy
leciała na moje konto. Na urodziny kupiłem Shinyi wille, w której zamieszkaliśmy
razem i limuzynę. Na początku był zdziwiony i wypytywał, ale go zbyłem.
Zostawił
mnie, jak odkryli, że jestem oszustem i znowu zamknęli. Upozorowałem swoją
śmierć. Głodziłem się, żeby wyszło, iż mam HIV, stworzyłem historie choroby i
gotowe. Wysłali mnie do szpitala. Udawałem branie leków, przy najmniej nikt nie
badał mnie. Wtedy prawda, by wyszła.
Shinyia zadzwonił
płacząc do słuchawki, że on mnie kocha, nie chce mnie stracić, jesteśmy dla siebie
stworzeni. Po upozorowaniu śmierci poszedłem do niego. Przywalił mi za kolejny
przekręt. Uciekliśmy z Tokio do Hokkaido.
Sadził, że
się zmienię. Był przy mnie, a ja okłamałem go, udawałem zmianę. W tajemnicy
robiłem dalsze przekręty.
Zostawił
mnie, gdy wyszedł mój ostatnie przestępstwo. Zostałem dilerem, przez trzy lata
sprzedawałem narkotyki. Robiłem wszystko dla niego, aby miał dobre życie. Teraz
mogę tylko siedzieć i rozmyślać nad swymi błędami.
Tak jak
obiecał nie odwiedza mnie. Jestem strzeżony na okrągło, wiedzą, że mogę uciec, dlatego
nie mam chwili odpoczynku od strażników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz